Przejdź do głównej zawartości

Ulubieńcy maja

Witajcie. Dzisiaj przychodzę do Was z ulubieńcami maja.
   W maju stawiałam uwagę głównie na pielęgnację. Jeśli chodzi o makijaż , był on raczej delikatny.
I tak jeżeli chodzi o kosmetyki do makijażu, to jedynym kosmetykiem, który używałam namiętnie przez cały miesiąc był Sephora sculpting disk



Kosmetyk ten jest bardzo dobry, jeżeli chodzi o wyjazdy. Mamy wszystko w jednym opakowaniu, które zajmuje zdecydowanie mniej miejsca niż 3 oddzielne kosmetyki. Jeżeli chodzi o jakość, to osobiście jestem z niego bardzo zadowolona. Puder który znajduje się pośrodku jest transparentny. Bardzo ładnie matuje twarz i jest wydajny. jak widać na załączonym zdjęciu, widać już denko, ale kosmetyk ten mam już ponad rok. 
W maju używałam go codziennie.Używałam również codziennie bronzera, który znajduje się po lewej stronie. Jego użycie jest małe, ponieważ dopiero w maju zaczęłam go w ogóle używać.Bardzo ładnie modeluje twarz, nie jest to mocny bronzer choć trzeba uważać z jego aplikacja, bo zbyt duża ilość na twarzy może robić tzw. plamy. Rozświetlacza w ogolę nie używam, ponieważ przy mojej cerze naczynkowej i czerwonych policzkach nie wygląda to zbyt dobrze. Dlatego zrezygnowałam z tego typu kosmetyków.
   
 Teraz przejdźmy do pielęgnacji.  pierwszym kosmetykiem o którym chciałabym napisać jest olej kokosowy



Używam go od kilku miesięcy i ma on u mnie kilka zastosowań. 
 -Po pierwsze używam go do olejowania włosów, a dokładnie skalpu. Może nie działa jakiś cudów z moimi włosami, ale łagodzi moja bardzo wrażliwa skórę głowy. Nie stosuje go regularnie, bo nie zawsze mam na to czas ale staram się tak dwa razy w tygodniu.
 -  Następnym zastosowaniem tego oleju jest używanie go na twarz na noc. Bardzo ładnie nawilża skore i "uspokaja" moja nadwrażliwą skore. W zależności od potrzeb używam go samego lub pod krem na noc, używając go pod krem staram się dać mu tak 15-20 min na wchłonięcie się a następnie aplikuje krem.
  -Używam go również na cale ciało zamiast balsamu lub tez oliwki oraz na skorki wokół paznokci
Jak widać olej kokosowy możne mieć wiele zastosowań, nie wspominając już, ze można go również stosować w kuchni go gotowania itp. Jest to tani kosmetyk, bo 200 ml kosztuje 14,50  w sklepie zielarskim 
  Kolejnym ulubieńcem mijającego miesiąca jest oczyszczający  płyn micelarny firmy Eveline do cery wrażliwej

 Jest to nowość w mojej łazience. Płynu tego używam obecnie do demakijażu oczu jak również do oczyszczania całej twarzy. Wieczorem najpierw zmywam oczy i twarz tym płynem micelarnym, a następnie myje twarz żelem. Rano natomiast używam tylko tego kosmetyku do oczyszczenia twarzy. 
Nie podrażnia mojej skory, nie wysusza jej, nie mam po nim uczucia ściągniętej skory. Zostawia przez chwile taką lepka warstwę, która szybko się wchłania, z demakijażem oka średnio sobie radzi, ale obecnie robię delikatny makijaż oka i płyn ten zdecydowanie mi wystarcza. Przy mocniejszym makijażu oka używam płynu z Bielendy.
  Kolejnym kosmetykiem używanym przeze mnie przez cały maj jest matujący krem nawilżający na dzień, aqua effekt firmy nivea

Jest on zdecydowanie lepszy od wersji dla cery wrażliwej, która w ogóle nie nawilża. Krem ten zdecydowanie nawilża, przyjemnie chłodzi skore po nałożeniu i matuje przynajmniej pierwsze pół dnia. U mnie bardzo szybko zaczyna się świecić strefa T, głownie czoło. Przy używaniu tego kremu nie było to tak uciążliwe, a do tego skora była nawilżona przez cały dzień i nie trzeba było nakładać dużej ilości tego kosmetyku, aby otrzymać opisane efekty. 
 Następny ulubieniec to również krem, tylko ze na noc. Kuracja dermatologiczna z wit. C + HA/P firmy Ziaja Med

To małe cudeńko za małe pieniądze. Jego cena to ok 15 zł, a jest to bardzo dobry kosmetyk przeciwzmarszczkowy. Po pierwsze, widoczne zmarszczki po regularnym stosowaniu tego kremu są mniej widoczne, ale nie oszukujmy się one nie znikną. Po drugie, dzięki zawartej w nim wit. C rozjaśnia przebarwienia na mojej twarzy, używam go od miesiąca i mogę śmiało napisać, że połowę przebarwień jakie miałam na twarzy znikło. Nawilża skore, nie podrażnia . Skora po nim jest nawilżona, odżywiona, gładka i rozświetlona. Po prostu skarb w mojej pielęgnacji twarzy
 Ostatnim ulubieńcem maja jak i poprzednich miesięcy jest maseczka z czerwonej glinki

Maseczkę ta używam raz w tygodniu i podejrzewam, że dzięki niej miedzy innymi stan mojej skóry się poprawił. Skóra po niej jest ukojona, wyciszona i mniej podrażniona. Jedna saszetka starcza na dwa użycia.

 To wszyscy moi ulubieńcy miesiąca maja, nie ma ich zbyt wiele, ale uważam, że nie liczy się ilość ale jakość.
W połowie miesiąca zaczęłam używać kilku nowych kosmetyków do pielęgnacji, jednak upłynęło zbyt mało czasu, abym mogla się na ich temat wypowiedzieć.
                                                                                              Pozdrawiam Sweetmakeup



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Peeling kawitacyjny Skin Cleaner

       Witam Was w nowym 2014 roku, mam nadzieję że ten rok będzie dla wszystkich lepszy od poprzedniego. Wyjątkowo w tym roku nie robiłam sobie postanowień noworocznych, z wyjątkiem jednego- postanowiłam sobie , że w 2014 r  będę bardziej zorganizowaną osobą. Mam nadzieję, że mi się to uda.                   Jak widzicie po tytule posta, dziś napiszę trochę o peelingu kawitacyjnym Skin Cleaner.

Postanowienia noworoczne!!!

W dzisiejszym poście chciałabym się z Wami podzielić swoimi postanowieniami noworocznymi. Co roku sobie coś postanawiam, nie zapisuję tego, później zapominam a pod koniec roku nie potrafię tego zweryfikować. W tym roku zapisałam sobie w kalendarzu swoją listę postanowień noworocznych.

Jak zaczęłam ćwiczyć i biegać

Witajcie, dziś trochę o mojej przygodzie z ćwiczeniami. W tamtym roku zaczęłam ćwiczyć w domu, Najpierw były to ćwiczenia z Ewą Chodakowską.  Moja przygoda z nią trwała kilka miesięcy,  moim ulubionym treningiem z Chodakowską był Skalpel.