Przejdź do głównej zawartości

Mój pierwszy " projekt denko" czyli zużyte przeze mnie kosmetyki



   Witajcie, dziś przychodzę do Was z projektem denko. Będą to kosmetyki zużyte w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy. Głównie będą to kosmetyki do pielęgnacji, jednak muszę się przyznać, że kilka opakowań zużytych kosmetyków wyrzuciłam zanim zrobiłam zdjęcia. A więc zaczynam.


   Pierwszym zdenkowanym kosmetykiem będzie krem firmy Ziaja med, kuracja nawilżająca krem redukujący zmarszczki na noc. Jak dla mnie nic specjalnego, średnio nawilżał moją skórą, a jeśli chodzi o redukcję zmarszczek to nic nie zauważyłam, żeby cokolwiek robił. Zużyłam tylko jedno opakowanie, ponieważ znalazłam coś lepszego i również firmy Ziaja.




   Jest to kuracja dermatologiczna z wit. C +HA/P krem głęboko regenerujący na noc. 
Jest to mój ulubiony krem na noc, jaki kiedykolwiek miałam. Skóra jest idealnie nawilżona i napięta, rano jest bardzo mięciutka i miła w dotyku. Dzięki zawartej w nim wit. C delikatnie rozjaśnia przebarwienia na skórze.
Z pewnością jeszcze wrócę do tego kremu, w chwili obecnej stosuje na noc krem na naczynka.

Następny zużyty kosmetyk, również do pielęgnacji to krem pod oczy firmy Ziaja

Szału nie robi ten kosmetyk, nawilża okolice oczu i na tym się kończy jego działanie. Używałam go, żeby tylko zużyć produkt. Mogę go polecić młodym dziewczyna zaczynającym dopiero przygodę z kosmetykami. Krem na pewno nie zaszkodzi a dbanie o okolice oczu jest bardzo ważne. Ja stosuję kremy pod oczy od 15 roku życia i były to z początku  właśnie kremy firmy Ziaja. 
   Idąc dalej, kolejny zużyty produkt to Serum nawilżające do twarzy firmy Delia


Generalnie produkt bardzo dobrze nawilża skore, jednak sam nie wystarcza przynajmniej dla mojej skory. Używałam go jako dodatkowe nawilżenie pod krem i w tej roli spisał się świetnie. Zachwycona jego nawilżającym działaniem, postanowiłam sprawdzić jak spisze się sam pod podkład. Podkład świetnie się rozprowadzał  na tym kosmetyku, jednak po ok 30 minutach czułam, że moja skóra zaczyna się napinać i miałam ochotę nałożyć na twarz jakiś krem. Z wydajnością tego produktu też nie jest za dobrze, ja go stosowałam dwa razy dziennie i przy takim stosowaniu produkt starczył mi na 2 i pół tygodnia. Pewnie jeszcze się skuszę na to serum.
Przedostatnim produktem do pielęgnacji twarzy będzie Filtr przeciwsłoneczny w kompakcie  firmy Bioderma




                   

Ostatnim już produktem jest Płyn micelarny do twarzy firmy Eveline



Dobrze zmywa makijaż, również makijaż oka. Jednak muszę tu zaznaczy, że płyn ten podrażniał moje wrażliwe oczy i tak po zużyciu polowy opakowania postanowiłam zrezygnować z używania  go do demakijażu oczu. Używam go wieczorem do wstępnego demakijażu, oraz rano oczyszczam nim twarz.
Z pewnością wrócę do tego produktu, jednak w chwili obecnej testuje płyn innej firmy.




Kolejny zużyty produkt to żel pod prysznic firmy Isana o zapachu pomarańczy i wanilii. Cudowny zapach, żel dobrze się pieni i nie wysusza skóry jak dla mnie spełnia wszystkie zadania dobrego żelu, staram się za każdym razem kupować innych zapach, ale z pewnością wrócę to tego. 

Następny produkt to krem do rąk firmy Isana.



Jest to bardzo dobry krem do rąk, sprawdza się rewelacyjnie w okresie jesienno-zimowym. Nie stosowałam go regularnie, dlatego jego zużycie zahaczyło również o okres wiosenny. Jestem z tego kremu bardzo zadowolona i po wakacjach kupie go ponownie. Mój ulubieniec, jeśli chodzi o kremy do rąk.

  Kolejny produkt to olej kokosowy, ma on wiele zastosowań i jest bardzo wydajnym produktem. Teraz latem nie będę go używać, ale z pewnością wrócę do niego na jesień. 
  
I to tyle z pielęgnacji. Zostały mi ostatnie dwa produktu i to produkty do makijażu.






Podkład Healthy Mix firmy Bourjois, jest bardzo lekkim podkładem. Krycie ma dobre, ogólnie jest to bardzo dobry kosmetyk. Zużyłam kilka opakowań i pewnie dalej bym go używała, gdyby nie to, że chciałam przetestować drogeryjne kremy BB. 
 W połączeniu z kolejnym produktem, którym jest transparentny puder firmy HD twarz wygląda bardzo naturalnie, a wszystkie niedoskonałości i przebarwienia są dobrze zakryte.



Puder matuje skórę i dobrze wtapia się w skore. Dzięki niemu makijaż wygląda na bardzo naturalny, jest wydajny, tylko jego minusem jest cena. Ja go kupiłam kilka lat temu w zestawie i wtedy się opłacało cenowo. Jednak nie wiem czy kupie go ponownie, ze względu na wysoką cenę. Obecnie nadal używam pudru z kompaktu Sephora, który pokazywałam w ulubieńcach maja. 

      I to wszystkie już kosmetyki zużyte do końca przez ostatnie dwa miesiące. Mam nadzieje ze spodobał się Wam post. Ja osobiście lubię tego typu posty, ponieważ są to takie mini recenzje przedstawianych produktów. 

 Pozdrawiam 
Sweetmakeup











































Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Peeling kawitacyjny Skin Cleaner

       Witam Was w nowym 2014 roku, mam nadzieję że ten rok będzie dla wszystkich lepszy od poprzedniego. Wyjątkowo w tym roku nie robiłam sobie postanowień noworocznych, z wyjątkiem jednego- postanowiłam sobie , że w 2014 r  będę bardziej zorganizowaną osobą. Mam nadzieję, że mi się to uda.                   Jak widzicie po tytule posta, dziś napiszę trochę o peelingu kawitacyjnym Skin Cleaner.

Postanowienia noworoczne!!!

W dzisiejszym poście chciałabym się z Wami podzielić swoimi postanowieniami noworocznymi. Co roku sobie coś postanawiam, nie zapisuję tego, później zapominam a pod koniec roku nie potrafię tego zweryfikować. W tym roku zapisałam sobie w kalendarzu swoją listę postanowień noworocznych.

Jak zaczęłam ćwiczyć i biegać

Witajcie, dziś trochę o mojej przygodzie z ćwiczeniami. W tamtym roku zaczęłam ćwiczyć w domu, Najpierw były to ćwiczenia z Ewą Chodakowską.  Moja przygoda z nią trwała kilka miesięcy,  moim ulubionym treningiem z Chodakowską był Skalpel.