Przejdź do głównej zawartości

Projekt denko #4

Witajcie! Dawno mnie tu nie było, i mam trochę zaległości. Dziś przychodzę do Was z kolejnym projektem denko. Trochę się tego nazbierało więc zaczynam.

Zużyte opakowania trzymam w papierowej torebce z Inglota, którą trzymam pod toletka, jest ona już prawie pełna więc czas ją opróżnić.



   Zacznę od kosmetyków do pielęgnacji:



żele pod prysznic z Lirene i Isana lubię kupować różne zapachy, nie przywiązuję zbyt dużej wagi na żele- mają dobrze myć i ładnie pachnieć- nic więcej od nich nie wymagam.

  Następnie przejdźmy do kremów :


 Nivea matujący krem nawilżający na dzień używałam głównie latem, później używałam go raz na jakiś czas- głównie wtedy jak wiedziałam, że nie będę wychodzić z domu na dłużej. Jesienią jest on dla mnie zbyt  słaby.

Kolejny krem to Ziaja kuracja nawilżająca, krem redukujący zmarszczki na noc


Krem dobrze nawilżał, ale moja skóra jakoś specjalnie go nie polubiła- zwykły krem bez szału.

Jeśli chodzi o demakijaż nadal poszukuję dobrych kosmetyków
     Marion, delikatny płyn do demakijażu oczu, nie wart swojej ceny. W ogóle sobie nie radzi z tuszami do rzęs a jak już ma zmyć wodoodporny tusz to jest katastrofa.  Nie podrażnia oczu ale też ciężko nim zmyć makijaż oczu. Jeśli szukacie tanich płynów do demakijażu to lepiej dopłacić kilka złotych i kupić płyny z Bielendy



Jeśli chodzi o płyn micelarny z Bielendy Kolagenowe odmłodzenie, to nawet dobry produkt wspomagałam się nim gdy płyn do demakijażu z Marion nie dawał sobie rady z makijażem. Też nie usuwał jakoś specjalnie tuszów wodoodpornych, ale ja go kupiłam z myślą o porannym oczyszczaniu twarzy i z tym radził sobie bardzo dobrze. Jestem zadowolona z tego produktu, ale w chwili obecnej testuję inny płyn micelarny.



Wspominałam o tuszach do rzęs, ten z Max factor False Lash Effect jest rewelacyjny. Nie wysycha szybko i może nam służyć i to dobrze dłużej niż 3 miesiące. Ja mój używałam ponad rok i zużyłam chyba całą zawartość. Nawet podczas ostatnich aplikacji nie sklejał rzęs, nie zostawiał grudek, rzęsy były wydłużone i pięknie podkreślone dając naturalny wygląd rzęs. Cena jest stosunkowo wysoka, ale jeśli zobaczycie go w promocji to naprawdę warto go kupić- to najlepszy tusz do rzęs jaki kiedykolwiek miałam okazję używać.






Zostając przy temacie makijażu oczu kolejnym produktem będzie baza pod cienie Art Deco , której nie zdążyłam zużyć....




niestety baza ta mi po prosu wyschła i nie dało się jej reanimować choć próbowałam. Musiałam trafić chyba na felerny egzemplarz, ponieważ już wcześniej używałam tej bazy i byłam z niej zadowolona tym razem nie zużyłam nawet połowy produktu


Nastepnie przejdzmy do odżywek , najpierw do włosów

Maska z Alterry to najlepsza maska do włosów jaką miałam, bardzo pięknie pachnie i nawilża włosy używałam jej raz w tygodniu w dodotku bardzo wydajny produkt wystarczy niewielka ilość produktu. gorąco polecam do włosów farbowanych lub zniszczonych suszarką i prostownicą.

Kolejna odżywka to odżywka do paznokci Coral preparat zabezpieczający i utwardzający paznokcie



Jak widać również nie zużyty do końca, bo się nie dało. Odpryskuje w kontakcie z woda wystarczy kilka razy umyć ręce, na paznokciach nie miałam go nigdy dłużej niż jeden dzień. Gdy aplikowałam kolorowe lakiery na ten preparat to również szybko schodziły z paznokci i to płatami. próbowałam go zużyć, odstawiałam go na jakiś czas i wracałam do niego ale zawsze się rozczarowywałam, nie chce już się z nim męczyć dlatego go wyrzucam. 

I na sam koniec perfumy, które zużyłam. Osobiście uwielbiam Hugo Boss Fame jest to dla mnie zapach numer 1 mogłabym go używać przez cały rok.


 Jednak szkoda mi używać drogich perfum na co dzień, z reguły idąc na zakupy lub załatwiać jakieś sprawy używam tańszych perfum dostępnych w drogeriach, używam ich zamiennie dlatego kolejnym zużytym zapachem jest Forever Woman firmy La Riviera




I to wszystkie kosmetyki jakie zużyłam przez ostatni czas.
                                                                                                      Pozdrawiam Sweetmakeup

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Peeling kawitacyjny Skin Cleaner

       Witam Was w nowym 2014 roku, mam nadzieję że ten rok będzie dla wszystkich lepszy od poprzedniego. Wyjątkowo w tym roku nie robiłam sobie postanowień noworocznych, z wyjątkiem jednego- postanowiłam sobie , że w 2014 r  będę bardziej zorganizowaną osobą. Mam nadzieję, że mi się to uda.                   Jak widzicie po tytule posta, dziś napiszę trochę o peelingu kawitacyjnym Skin Cleaner.

Postanowienia noworoczne!!!

W dzisiejszym poście chciałabym się z Wami podzielić swoimi postanowieniami noworocznymi. Co roku sobie coś postanawiam, nie zapisuję tego, później zapominam a pod koniec roku nie potrafię tego zweryfikować. W tym roku zapisałam sobie w kalendarzu swoją listę postanowień noworocznych.

Jak zaczęłam ćwiczyć i biegać

Witajcie, dziś trochę o mojej przygodzie z ćwiczeniami. W tamtym roku zaczęłam ćwiczyć w domu, Najpierw były to ćwiczenia z Ewą Chodakowską.  Moja przygoda z nią trwała kilka miesięcy,  moim ulubionym treningiem z Chodakowską był Skalpel.