Przejdź do głównej zawartości

Recenzja serum przeciwzmarszczkowego Flavo C


Witajcie! Dziś chciałabym Wam trochę opowiedzieć na temat serum przeciwzmarszczkowego Flavo C, firmy Auriga. Serum nie należy niestety do najtańszych, ale można znaleźć je w internecie już od 48 zł. Choć mi udało się je kupić za 43 zł plus przesyłka. Przeszłam wszystkie apteki w moim mieście i okazało się, że taniej mnie wyjdzie zamówienie przez internet, ponieważ w aptekach był za ok 90 zł.



 Serum to zachwyciło mnie tym, iż po miesiącu stosowania zauważyłam, że moje przebarwienia na twarzy powoli zaczynają zanikać. Moja cera wyglądała zdrowiej, przebarwienia stały się mniej widoczne lub całkowicie znikły. Serum ma 8 % stężenie witaminy C, z tego też powodu może lekko wysuszać skórę. 
Ja od początku stosowałam je codziennie i już po 3 dniu zaczęłam odczuwać przesuszenie skóry i nie przyjemne ściągnięcie skóry. Na serum nakładałam filtr przeciwsłoneczny Anthelios 50 SPF firmy La Roche Posay, a następnie krem BB firmy Garnier. Nie próbowałam stosowania tego serum kilka dni w tygodniu,ale starałam się bardziej nawilżać skórę a  po pewnym czasie przestałam całkowicie używać serum, ponieważ byłam na wakacjach i nie chciałam brać zbyt wielu produktów. Po powrocie postanowiłam zmienić sposób stosowania serum i zamiast codziennie rano nakładałam go codziennie na noc, czasami nakładałam na niego krem na naczynka, ale nie zawsze. Rano nie odczuwałam uczucia ściągniętej skóry.
  Generalnie jestem zadowolona z tego produktu i na pewno zamówię kolejne opakowanie.

Serum starczy na ok. 2,5 miesiąca stosowania. Szybko się wchłania, rozjaśnia skórę dając jej zdrowy wygląd.Trzeba uważać ponieważ może przesuszyć skórę z czym ja się osobiście spotkałam. Słyszałam, że używany na noc może brudzić pościel. Ja nic takiego nie zaobserwowałam. Dlatego zostanę chyba przy stosowaniu na noc. Dzięki pipetce produkt łatwo się aplikuje, buteleczka jest z ciemnego szkła , ale ja i tak dodatkowo trzymam go w kartonowym opakowaniu.


Stosuję go od czerwca, powoli już produkt mi się kończy i powoli muszę zamawiać kolejne opakowanie, zobaczę jakie efekty uzyskam po zużyciu 2 opakowania i wtedy zastanowię się  czy nadal będę go stosować.Czy za tą cenę będę zadowolona z efektów jakie mi to serum daje. Jak na razie nie znalazłam nic lepszego z pielęgnacji przeciwzmarszczkowej. Jedyne co  mi trochę przeszkadza to cena, ale  myślę za raz na 2 można sobie zaszaleć i wydać niecałe 50 zł.

                                                                           Pozdrawiam Sweetmakeup

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Peeling kawitacyjny Skin Cleaner

       Witam Was w nowym 2014 roku, mam nadzieję że ten rok będzie dla wszystkich lepszy od poprzedniego. Wyjątkowo w tym roku nie robiłam sobie postanowień noworocznych, z wyjątkiem jednego- postanowiłam sobie , że w 2014 r  będę bardziej zorganizowaną osobą. Mam nadzieję, że mi się to uda.                   Jak widzicie po tytule posta, dziś napiszę trochę o peelingu kawitacyjnym Skin Cleaner.

Postanowienia noworoczne!!!

W dzisiejszym poście chciałabym się z Wami podzielić swoimi postanowieniami noworocznymi. Co roku sobie coś postanawiam, nie zapisuję tego, później zapominam a pod koniec roku nie potrafię tego zweryfikować. W tym roku zapisałam sobie w kalendarzu swoją listę postanowień noworocznych.

Jak zaczęłam ćwiczyć i biegać

Witajcie, dziś trochę o mojej przygodzie z ćwiczeniami. W tamtym roku zaczęłam ćwiczyć w domu, Najpierw były to ćwiczenia z Ewą Chodakowską.  Moja przygoda z nią trwała kilka miesięcy,  moim ulubionym treningiem z Chodakowską był Skalpel.