Przejdź do głównej zawartości

Recenzja kremów pod oczy firmy Ava- rewitalizującego i odżywczo-wygładzającego z algami morskimi


   Witajcie, kremami firmy Ava zainteresowałam się jakiś rok temu, niestety nie są one ogólnie dostępne i jak na razie miałam okazję przetestować tylko dwa kremy.
Pierwszy zakupiłam w Rossmannie jakiś rok temu, niestety był to sklep do którego mam dość daleko, a w moim Rossmannie nie ma tej firmy w asortymencie.
Mowa o Rewitalizującym kremie pod oczy Ava ECOlinea
Zdjęcie musiałam "pożyczyć" z internetu, ponieważ produkt już dawno zużyłam i wyrzuciłam opakowanie. Krem nie należał do najtańszych, jego cena wynosiła rok temu ok 30 zł. Kosmetyk dobrze nawilżał, nie podrażniał, opakowanie z pompką, co sprawiało, że łatwo się go używało. Konsystencja gęsta, łatwo i szybko się wchłaniał a uczucie nawilżenia długo się utrzymywało. Pewnie kiedyś wrócę do niego, jednak nie był aż tak rewelacyjny jak za tą cenę i nadal szukam swojego ulubieńca pod oczy. Kosmetyk zrobił na mnie na tyle dobre wrażenie, że postanowiłam wypróbować inne kremy tej firmy. Jakoś tak wyszło, że znów był to krem pod oczy jednak już trochę tańszy, bo w granicach 13zł.

Krem pod oczy odżywczo- wygładzający z algami morskimi

Jak do tego wcześniejszego kremu z chęcią wrócę, tak ten krem już nigdy nie kupię. Fakt majątku za niego nie dałam, jednak kremy z firmy Floslek też nie są drogie a jednak dobre. 
Krem no niby nawilża, przez chwilę daje uczucie nawilżenia i delikatnie chłodzi skórę pod oczami. Jednak w moim przypadku trwało to krótko, po 5 min od aplikacji go, oczy zaczynały mnie szczypać, łzawić,odstawiłam go na 2 tygodnie. Nie miałam innego kremu pod oczy więc postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę i znów to samo, jedyne co zauważyłam to łzawienie i szczypanie nasilało się w gorące dni, teraz jak już ogólnie jest chłodniej i nie ma takiego mocnego słońca jestem w stanie używać go rano . Latem dla wrażliwych oczy zdecydowanie się nie nadaje. 
Jeśli chodzi o wieczorne stosowanie tego produktu, to znów rewelacji nie ma. Może już tak często nie podrażniał, ale nadal oczy szczypały. Rano po tym kremie miałam popuchnięte oczy i mocniejsze cienie pod oczami. Żaden inny krem mi tego nie robił. Miałam porównanie, wczesnego wstawania z późnym wstawaniem, kiedy to byłam wyspana i pełna energii, moje oczy mówiły " miałam ciężką nic".
Nadal używam ten krem, jak na razie da się go używać, choć rewelacji nie ma i tylko czekam aż się skończy. Nie lubię wyrzucać kosmetyków, płacimy za nie i szkoda mi tych wydanych pieniędzy. Jak się da zużyć produkt, robię to lub oddaję komuś z rodziny, zaznaczając że mi nie służył.

        Podsumowując krem rewitalizujący pod oczy dobrze działał, byłam z niego zadowolona jednak trochę za wysoka cena, chciałam wypróbować coś tańszego. Z chęcią wrócę kiedyś do tego kremu bo warto.
Natomiast krem odżywczo-wygładzający z algami morskimi to istna męka dla moich oczy, w chłodniejsze dni sprawdza się bardziej znośnie, jednak nie kupię go ponownie, już wolałabym nic nie używać pod oczy, niż do niego wrócić. Mam już wybrany następny krem pod oczy, tym razem poczytałam recenzje, które były pozytywne i cena też dobra. 
                                                                           Pozdrawiam Sweetmakeup

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Peeling kawitacyjny Skin Cleaner

       Witam Was w nowym 2014 roku, mam nadzieję że ten rok będzie dla wszystkich lepszy od poprzedniego. Wyjątkowo w tym roku nie robiłam sobie postanowień noworocznych, z wyjątkiem jednego- postanowiłam sobie , że w 2014 r  będę bardziej zorganizowaną osobą. Mam nadzieję, że mi się to uda.                   Jak widzicie po tytule posta, dziś napiszę trochę o peelingu kawitacyjnym Skin Cleaner.

Postanowienia noworoczne!!!

W dzisiejszym poście chciałabym się z Wami podzielić swoimi postanowieniami noworocznymi. Co roku sobie coś postanawiam, nie zapisuję tego, później zapominam a pod koniec roku nie potrafię tego zweryfikować. W tym roku zapisałam sobie w kalendarzu swoją listę postanowień noworocznych.

Jak zaczęłam ćwiczyć i biegać

Witajcie, dziś trochę o mojej przygodzie z ćwiczeniami. W tamtym roku zaczęłam ćwiczyć w domu, Najpierw były to ćwiczenia z Ewą Chodakowską.  Moja przygoda z nią trwała kilka miesięcy,  moim ulubionym treningiem z Chodakowską był Skalpel.