Dziś chciałabym się podzielić moim skromnym zdaniem na temat kremu BB Miracle Skin Perfector firmy Garnier.
To jest mój pierwszy krem BB i jestem zadowolona, że akurat na niego się zdecydowałam.Kupiłam go jakieś dwa i pół miesiąca temu w Rossmannie na promocji za ok 15 zł. Produkt okazał się bardzo wydajny, używam go praktycznie codziennie i jeszcze go nie zużyłam. Opakowanie jest ok, lubię gdy kosmetyki są tego typu opakowaniach a nie w słoiczkach, w których trzeba " grzebać" Krem ładnie pachnie i przyjemnie się go nakłada na twarz, jego konsystencja jest w gęsta co sprawia, że wystarczy niewielka ilość produktu.
Ja mam odcień light, a cerę nie za jasną z zaczerwienieniem na policzkach i delikatnymi przebarwieniami. Krem ten idealnie stapia się z moja cerą, co daje sprawia,że wygląda ona na zdrową i rozjaśnioną. Trzeba jednak uważać, ponieważ przy nałożeniu zbyt dużej ilości kremu na twarzy zostaje na niej niewchłonięta warstwa, trochę wyglądająca jak tapeta lub też zważony podkład. W każdym razie nie za ciekawie się to prezentuje.
Ja nakładałam najpierw serum Flavo C, następnie filtr przeciwsłoneczny Anthelios XL 50 z La Roche Posay i na tak przygotowaną twarz nakładałam krem BB i nic więcej. Jednak krem ten ważył mi się na twarzy lub też rolował, rożnie to bywało. Zaczęłam się zastanawia dlaczego tak się dzieje, zrezygnowałam z serum i nakładałam na sam filtr przeciwsłoneczny efekt ten sam, odstawiłam filtr i nakładałam na serum i problem znikł. Jednak serum wysuszało moją skórę i potrzebowałam większego nawilżenia. Dlatego też w ciągu dnia używałam kremu na naczynka i na to krem BB a wieczorem używałam serum. Co do filtra przeciwsłonecznego zaczęłam od niewielkiej ilości na krem nawilżający a potem krem BB i nie wiem czy to od tego kremu czy może doszłam do wprawy przy nakładaniu, ale problem przestał się pojawiać. Teraz już nie ma takiego słońca częściej zaczyna być pochmurno więc powoli odstawiam filtr przeciwsłoneczny.
Wracając do kremu BB nie jest on na tyle nawilżający bym mogla go używać samodzielnie, kryje średnio, tzn. ujednolica skórę, sprawia że wygląda zdrowo, delikatne przebarwienia kryje, jednak z większym problemem niestety nie poradzi sobie. Nie jest to również krem matujący, jeśli ktoś ma problemy z błyszczeniem się będzie musiał zmatowić twarz pudrem. Ja nie używałam na ten krem już nic więcej, czasami nałożyłam na kości policzkowe troche bronzera.
Podsumowując, krem nadaje się idealnie na lato dla wyrównania kolorytu skóry, dla osób które preferują makijaż typu no make up, lub też dla nastolatek które dopiero zaczynają się malować. Nie wiem jak się sprawdza w zimniejsze dni, ale będę miała okazje wypróbować go ponieważ jeszcze zostało mi trochę tego produktu. Krem jest wydajny, ponieważ nie trzeba go zbyt wiele,a nawet nie jest to wskazane. Jeśli ktoś ma skórę suchą to będzie musiał pod ten krem używać jakiegoś nawilżającego kremu. Zapomniałam napisać, że ten krem jest lekki i nie zapycha skóry. Poniżej podaję skład kremu:
Skład: Aqua/Water, Glycerin, Propylene Glycol, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cyclohexasiloxane, Octyldodecanol, Silica, Stearic Acid, Talc, Potassium Cetyl Phosphate, Palmitic Acid, Peg-100 Sterate, Glyceryl Stearate, Triethanolamine, Phenoxyethanol, Cetyl Alcohol, Dimethicone, Methylparaben, Caprylyl Glycol, Carbomer, C9-15 Fluoroalcohol Phosphate, Allantoin, Xanthan Gum, Ethylparaben, Aluminum Hydroxide, Sodium Hyalurunate, Adenosine, Capryloyl Salicylic Acid, Sodium Citrate, Ascorbyl Glucoside, Disodium Edta, Hydroxypalmitoyl, Sphinganne, [+/- May Contain CI 77891/Titanium Dioxide, CI 77491, CI 77492, CI 77499 / Iron Oxides].
Pozdrawiam Sweetmakeup


Komentarze
Prześlij komentarz